V-drill - nurkowanie techniczne

V-drill procedura czy ćwiczenie?

V-drill (valve - zawór) - to ćwiczenie przygotowujące do prawidłowej reakcji na sytuację awaryjną - niekontrolowanego wypływu gazu z butli, automatu, BCD czy węża. W zasadzie, skąd wypływa gaz nie ma znaczenia, ważne, że tylko zakręcając zawór w butli jesteś w stanie ten wypływ zatrzymać. Pewnie domyślasz się już na czym polega v-driil? Tak, zgadłeś ...! Ćwiczenie polega na nauce  zakręceniu i odkręceniu zaworów na zestawie butlowym, zakręcamy i odkręcamy wszystkich zaworów w pewnej określonej kolejności. Ćwiczenie wykonuje jest przeważnie na czas.

Z opisem v-drilla mam pewien problem. Wiele osób traktuje v-drill, jako procedurę, podobnie jak ma się to przy s-drillu, tak jednak nie jest. S-drill podaje procedurę postępowania krok po kroku, procedura postępowania jest identyczna zarówno w czasie ćwiczeń jak i w razie realnej sytuacji awaryjnej.

V-drill jest tylko ćwiczeniem (drogą do celu) mającym nauczyć nurka technicznego, radzenia sobie w sytuacji awaryjnej - niekontrolowanego wypływu gazu z butli. Awaria może nastąpić w wielu miejscach: na manifoldzie, na pierwszym jak i drugim stopniu automatu, na manometrze, na wężach średniego ciśnienia czy na  inflatorze (ten temat postaram się jeszcze rozwinąć - wielu nurków nie zdaje sobie sprawy co może zawieść i co było tego przyczyną). Niezależnie od miejsca, gdzie wystąpił problem, głównym zadaniem nurka jest, jeżeli to możliwe (bo może nie być możliwe), zatrzymać wypływ gazu z butli, możliwie w jak najkrótszym czasie. To jest najważniejszy  priorytet,  po za zakręceniem właściwego zaworu i utrzymaniem głębokości. Oczywiście jeżeli w trakcie rzeczywistego v-drilla dojdzie do sytuacji  "braku powietrza" to nasz priorytet się zmieni, ale będzie to już inna procedura - s-drill (sytuacja możliwa w zasadzie tylko w czasie ćwiczenia v-drilla, bo tylko wtedy zakręcamy wszystkie zawory).

Mam nadzieję że dwie kwestie stały się już jasne :

  1. Głównym zadaniem jest, możliwie jak najszybciej zatrzymać wypływ gazu z butli. Możemy to osiągnąć zakręcając jeden z trzech zaworów znajdujących się na manifoldzie (czasami czterech). O manifoldzie,  już pisałem, więc zainteresowanych tym tematem szerzej odsyłam na stronę manifold.
  2. Nie ma jednej idealnej procedury, ponieważ być nie może, ilość możliwych scenariuszy awarii sprzętu jest zbyt duża. Choć ilość rozwiązań sprowadza się do trzech przypadków.

Co z tego wynika - w rzeczywistej sytuacji wypływu gazu zakręcamy tylko zawór odpowiedzialny za ucieczkę gazu, a nie wszystkie - np: jeżeli awarii ulegnie automat podstawowy zakręcamy zawór prawy, kiedy awarii ulegnie automat zapasowy lub manometr zawór lewy, kiedy wyciek gazu jest z tyłu i nie widzimy co się stało, zakręcamy zawór separujący i po określeniu na której butli mamy problem zakręcamy zawór mogący powstrzymać ucieczkę gazu czyli prawy albo lewy. Nie wykonujemy więc pełnego szkoleniowego v-drilla".

V-drill jest więc tylko ćwiczeniem, typowo szkoleniowym, którego zadaniem jest przygotować nurko do realnej sytuacji, w czasie której jego działanie będzie inne - niezgodne z wyuczoną procedurą, nurek będzie musiał sam wybrać drogę działania, prowadzącą w najkrótszym czasie do celu -  zatrzymania niekontrolowanego wycieku gazu. Właśnie z tego powodu musimy rozumieć czym jest v-drill. Niezależnie od tego jak dana procedura będzie wyglądała, bo w organizacjach nurkowych (PADI, IANTD, TDI, GUE) występują różne procedury, cel jest jeden, poradzić sobie w rzeczywistej sytuacji awaryjnej. Czynnikiem determinującym sposób działania jest czas. Co ciekawe, nie wszystkie organizacje nurkowe traktują czas, tak priorytetowo.

Nietrudno wyobrazić sobie, jak szybko tracimy gaz na głębokości 50m, mamy go  "sześć razy mniej", więc każdy długotrwały wyciek jest bardzo groźny. Oczywiście na głębokości 100m, sytuacja jest jeszcze niebezpieczniejsza. Nie ma tu miejsca na celebrowanie czynności, to nie może trwać minuty, to musi trwać sekundy. Jeżeli w realnej sytuacji czas jest ważny, czas również musi być ważny w czasie ćwiczenia szkoleniowego v-drilla. To ćwiczenie, niezależnie jak jest uczone, musi być robione na czas. Nie ma znaczenia, że ktoś to robi ładnie ale przez 5minut, to ma być zrobione szybko i skutecznie. Oczywiście lepiej jest, jeżeli ktoś zrobi szybko i ładnie, niż tylko szybko, ale opcja wolno i ładnie w ogóle nie wchodzi w grę - to jest dyskwalifikacja - na 100m głębokości jest to pewnie wyrok śmierci.

Tak wiele już napisałem a do samej procedury jeszcze nie doszedłem. Więc zanim przedstawię procedurę jeszcze jedna uwaga: procedura dotyczy nurka o technicznej  konfiguracji sprzętowej,  posiadającego twinset z manifoldem separującym, podstawowym automat na prawej butli, zapasowy automat na butli lewej (pełny opis na stronie konfiguracja Hogarthian).

Przedstawiona procedura pochodzi z materiałów kursu DSAT Tec Deep Diver (to znaczy nie dosłownie, jest to bardziej, moja transkrypcja tego co zrozumiałem po przeczytaniu podręcznika i zaliczeniu kursu).

nurkowanie techniczne PADI - Tec Deep Diver

Ćwiczenia v-drill zaczynamy od pokazania znaku "robię v-drill" (znak umowny, najczęściej kręcimy dłońmi za głową, jak byśmy zakręcał dwa zawory jednocześnie). Znak to w zasadzie  sprawa organizacyjna związana z bezpieczeństwem ćwiczącego a nie z samym ćwiczeniem, w realnej sytuacji tego punktu nie ma, więc aby nie zaciemniać ćwiczenia znak na ćwiczenie usunąłem z ćwiczenia (jeszcze raz podkreślam - ćwiczenia a nie procedury).

  1. Zakręć separator do końca (dzięki temu rozdzielasz butle, teraz gaz ucieka tylko z jednej)
  2. Zakręć prawy zawór
    • Oddychaj do końca z automatu podstawowego
    • Przejdź na automat zapasowy (bo nie masz innego wyjścia)
  3. Odkręć prawy zawór (bo jak zakręcisz za chwilę lewy zawór to zostaniesz bez gazu)
  4. Zakręć lewy zawór
    • Oddychaj do końca z automatu zapasowego
    • Przejdź na automat podstawowy (bo nie masz innego wyjścia)
  5. Odkręć lewy zawór (bo zawory w czasie nurkowania powinny być otwarte)
  6. Odkręć separator (bo zawory w czasie nurkowania powinny być otwarte)

v-drill zawór prawy

Zakręć separator do końca (dzięki temu rozdzielasz butle, teraz gaz ucieka tylko z jednej)

v-drill zawór prawy

Zakręć prawy zawór

Chyba gładko poszło. Teraz dodatkowe uwagi:

  1. Zawory powinny być zawsze w pozycjach skrajnych - dzięki temu można nimi kręcić tylko w jedną stronę i trudniej o pomyłkę. Nie ma niepewności czy zawór jest otwarty, bo albo jest otwarty albo jest zamknięty, stany pośrednie nie występują.
  2. Nie wykonuj czynności bez sensu typu: wpinam podstawowy automat w D-ring - po co? Czemu ma to służyć? Ja powiem szczerze - nie wiem. Chyba że ma być ładnie - ale jak pisałem wcześniej to nie o to chodzi. Oczywiście wpięcie jest niezbędne, ale dopiero po rzeczywistym v-drillu, kiedy z automatu już nie będziemy korzystali. Jak sobie przez chwilę powisi, nic się nie stanie. Przy innych ćwiczeniach np: zmianie gazu (NO TOX) oczywiście wpinamy.
  3. Ćwiczenie należy opanować w stopniu mistrzowskim - wykonujemy je szybko, bez problemu i prawie automatycznie. Kiedy zaczynamy naukę, robimy to klęcząc na dnie, bez limitu czasowego, następnie staramy się wykonać je w toni wisząc w pozycji poziomej utrzymując stałą głębokości. Potem dochodzi ograniczenie czasowe. Wymogiem zaliczeniowym na kursie DSAT Tec Deep Diver jest wykonanie v-drilla w toni w czasie 60' i na dnie w czasie 45'. Myślę, że nie ma sensu tłumaczyć kolejny raz dlaczego czas jest ważny.
  4. Prawidłowe wykonanie ćwiczenia może wymagać zmiany ustawienia obejm na twinsecie. Generalnie obniżenie obejm powoduje, podniesienie zaworów do góry, dzięki czemu łatwiej do nich sięgnąć. Jednak nadmierne "podniesienie zaworów" prowadzi do dwóch niekorzystnych sytuacji:
    • przesuwamy środek ciężkości bardziej do przodu - zmienia  się trym nurka - występuje tendencja do "lecenia na twarz", tendencja ze wszech miar niekorzystna.
    • nie można odchylić głowy do tyłu, ogranicza nas manifold albo pierwsze stopnie automatów oddechowych.
  5. Inne metody pomagające dosięgnąć do zaworów. Jeżeli operacje z obejmami nie dają zamierzonych efektów możemy pomóc sobie:
    • luzując pas brzuszny - możemy wtedy drugą ręką podnieć butle do góry lub jeżeli będziemy w pozycji poziomej,  butle same przesuną się w kierunku głowy
    • przyjmując poziomą sylwetkę - w tej pozycji wiele osób wykonuje ćwiczenie bez problemy, w pozycji pionowej, kiedy butle opadną w dół, nie dosięgają do zaworów.
    • dopychamy rękę która sięga do zaworu drugą ręką.

    Jednak wszystkie te sposoby to tylko maskowanie problemu, ale czasem nie da się inaczej.

  6. Sprawdź ciśnienie. Mimo, że w przedstawionej procedurze o sprawdzeniu ciśnienia nie ma mowy, w rzeczywistym ćwiczeniu manometr może być bardzo pomocny a sprawdzenie ciśnienia po zlikwidowaniu niekontrolowanego wypływu gazu jest po prostu obowiązkowe. Patrzymy na manometr nie z ciekawości a zdrowego rozsądku - musimy określić czy gaz, który pozostał pozwoli na bezpieczne wynurzenie. Innym powodem, dla którego manometru nie ma w procedurze jest fakt, że w sytuacji zakręcenia lewego zaworu manometr będzie wskazywał "zero", nie dowiemy się jakie mamy ciśnienie w butli, możemy je tylko oszacować na podstawie wcześniej zapamiętanej wartości i czasu jaki upłynął od ostatniej kontroli.
  7. Manometr może pomóc w określeniu, który zawór należy zakręcić. Nie zawsze jest jasne co się stało, jeżeli wyciek mamy na plecach diagnoza może nie być prosta. W takim wypadku najpierw sięgamy do separatora na manifoldzie i go zakręcamy. Rozdzielenie butli powoduje, ucieczkę gazu już tylko z jednej butli. Rzut oka na manometr sprawi że określenie, który zawór zakręcić stanie się bardzo proste. Jeżeli wartość ciśnienie na manometrze spada, gaz ucieka z butli lewej i zakręcamy zawór lewy, kiedy wartość ciśnienia utrzymuje się, gaz ucieka z butli prawej i zakręcamy prawy zawór. Możemy postąpić również inaczej, po zakręceniu separatora zakręcić losowo jeden z zaworów, mamy 50% szansy, że dobrze trafimy, jeżeli nie, musimy odkręcić zakręcony zawór i zakręcić ten drugi, możemy to robić jednocześnie aby skrócić czas do minimum.
  8. Czy sprawdzamy by-passem działanie automat po odkręceniu zaworu? Możemy, ale nie jest to konieczne (sprawdzenie może  powodować, wzrost komfortu psychicznego u nurka, który uczy się v-drilla, więc nie należy tego zabraniać) . Ja nie sprawdzam, nie widzę takiej potrzeby, mam 100% pewności, że zawór odkręciłem. Zakładając nawet, że popełniłem błąd, jego naprawienie zajmie 3-5s, nie ma więc problemy. Jeżeli tak nie jest nie umiesz v-drilla i musisz jeszcze sporo poćwiczyć.
  9. Recepta na sukces - ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Powtarzaj ćwiczenie jak często możesz i zawsze, kiedy zmieniłeś twinset lub konfigurację sprzętową (inny ocieplacz, inny skafander, zmieniłeś ustawienia uprzęży). Mówią, trening czyni mistrza - czy ty jesteś mistrzem w v- drillu? Jeżeli nie, to warto w trakcie każdego nurkowania sięgnąć do zaworów, nie musisz od razu wykonywać pełnego v-drilla, wystarczy jak sięgniesz do zaworu i wykonasz jeden obrót (przeciętnie potrzeba od 3-4 obrotów do pełnego zamknięcia/otwarcia). Chodzi o ćwiczenie pamięci mięśniowej, aby być gotowym na ten jeden, jedyny raz, który oby nigdy się nie zdarzył. Ćwicząc samemu myśl, co robisz, nie musisz śpieszyć się, nikt cię nie ocenia, teraz to twoja ocena jest najważniejsza, a siebie nie oszukasz. Jest źle - ćwicz dalej, jest dobrze - również ćwicz.
  10. Zawory wymagają smarowania - nie zapominaj o tym. Zawory powinny zakręcać się i odkręcać lekko, jeżeli tak nie jest, należy oddać je do serwisu podobnie jak automat oddechowy. Oczywiście do serwisu oddajemy cały twinset. Naprawa zaworów wiąże się z wypuszczeniem gazu z butli i wykręceniem zaworów, warto więc przy tej okazji dokonać wizualnej inspekcji butli od środka. Jeżeli w butli jest woda i olej należy je wylać i oczyścić butlę. Zmieńmy również firmę w której, napełniamy butle, bo ta z której korzystaliśmy ma sprężarkę w bardzo złym stanie technicznym.

Teraz pozostaje wyjaśnić co może spowodować niekontrolowany wypływ gazu i jak można takim wyparką zapobiegać. Myślę, że najwięcej wypadków występuje z powodu stosowania wszelkiego rodzaju przełączek kątowych na wężach średniego ciśnienia.

Wiem, że temat jest szeroko dyskutowany. Jeżeli powyższy opis podoba się/nie podoba się, pragniesz coś dodać, lub zwrócić uwagę na nieścisłości napisz do mnie, e-mail w stopce. Pozdrawiam Martin.