Zawiśnięcie w toni

Najtrudniejsze ćwiczenie dotyczące regulacji pływalności. Celem ćwiczenia jest zawisnąć w toni (na stałej głębokości), regulując pływalność tylko i wyłącznie oddechem. Nie pomagamy sobie, ruchami nóg ani rąk. Często ćwiczenie to wykonywane jest w pozycji "Buddy" (szczególnie na basenie taka pozycja skraca długość nurka, co jest ważne na płytkim basenie, oraz powoduje bardziej pionowe ustawienie - kolana jak najbardziej do tyłu).

WAŻNE: W tym ćwiczeniu zachowanie pozycji pionowej może być trudne. Nasze ciało zachowuje się jak "bańka wstańka" tzn. że zawsze (za 1 jak za 1001 razem) końcowe ustawienie ciała w wodzie będzie takie samo. Nie należy z tym walczyć (zaczynać kolejny raz ćwiczenia) bo efekt końcowy za każdym razem będzie taki sam.
O naszej pozycji decyduje wzajemne ustawienie środka ciężkości i środka wyporu.

Nie zawsze wszystko idzie idealnie, w przypadku kobiet uzyskanie pozycji pionowej bywa trudne, jest to głównie pozycja leżąca, nic to jednak nie szkodzi, aby wykonać ćwiczenie.

A teraz krótko co może się zdarzyć:

  • obraca nas na bok - przyczyna: balast nie jest rozłożony symetrycznie w stosunku do osi ciała. W takiej sytuacji lekkie przekręcenie pasa w stronę, w która nas obraca powinno rozwiązać problem, o ile rozłożenie obciążenie na pasie jest symetryczne (a takie powinno być).
  • obraca nas głową w dół - środek wyporu jest niżej niż środek ciężkości. W takiej sytuacji nie wiele można zrobić, nasza sytuację poprawi:
  • przeniesienie całego balastu max do przodu (bo to jest prawidłowe ustawienie)
  • wypchnięcie nóg jak najbardziej do tyłu,