Zaplatanie się pod wodą

Zaplatanie się pod wodą jest sytuacja potencjalnie bardzo niebezpieczną. Podstawowe postępowanie w takiej sytuacji:

  1. Zapanować nad swoim postępowaniem, nie ulegać panice. Zapanować nad stresem. Nie szamotać się, to może tylko pogorszyć sytuację, zaplatamy się jeszcze bardziej
  2. Sprawdzić na manometrze zapas czynnika oddechowego, tak długo jak mamy powietrze wszystko jest OK.
  3. Zasygnalizować partnerowi nurkowania powstały problem. Jeżeli partner nie zwraca na nas uwagi można go przywołać przy pomocy różnego rodzaju sygnalizatorów akustycznych. Pomoc partnera jest bardzo ważna, często partner widzi lepiej przyczynę naszego zaplątania i jego pomoc może być szybka i bardzo skuteczna.
  4. Rozpoznać przyczynę zaplatania, nurkowie zaplątują się przeważnie w różnego rodzaju linki żyłki sieci, siatki stalowe czy plastykowe, druty stalowe, czy roślinność czy nawet wąskie szczeliny między skałami. Zależnie co jest przyczyną sposób postępowania może być różny:
    • zaplątanie w linkę czy żyłkę nie zawsze jest poważnym problemem, często kilka prostych ruchów w celu uwolnienia wystarczy. Jeżeli ocenimy, że wyplątywanie nie ma sensu należy się wyciąć. Dobra praktyką nurkową jest, aby każdy nurek posiadał na każdym nurkowaniu narzędzie służące do cięcia. Najprostszym rozwiązaniem jest posiadanie noża nurkowego, nóż jest bardzo dobrym narzędziem ale z cięciem pod wodą nie radzi sobie najlepiej, aby wyciąć się z linki potrzebujemy dwóch rąk, takiego problemu nie mamy kiedy używamy sekatora, największą jego zaletą jest możliwość operowania jedna ręką, sekator przecina linkę nawet grubości 15mm jednym ruchem, co nigdy nie uda nam się przy pomocy noża.
    • Zaplatanie w sieci to poważna sprawa, w takiej sytuacji bardzo ważne jest, aby przez dodatkowe ruchy nie zaplątać się bardziej. Zdecydowana większość przypadków będzie wymagała wycięcia się i tu bardzo przyda się partner. Tniemy sieć nie bezpośrednio przy naszym sprzęcie a w miejscu gdzie będzie nam najłatwiej. Wycinanie się przy pomocy noża nie jest najlepszym pomysłem, delikatnie mówiąc nóż do tego kompletnie się nie nadaje. Lepsze rozwiązanie to sekator a rozwiązanie preferowane to nóż do sieci. W miejscach nurkowych, gdzie możemy natrafić na sieci, nóż do sieci powinien posiadać każdy nurkujący, chodzi tu, bowiem o nasze bezpieczeństwo. Przestrzegam przed próbą wyrwania sieci z dna przy pomocy napełnionego jacketu czy suchego skafandra, najprawdopodobniej skończy się to znacznym pogorszeniem sytuacji.
    • Zaplatanie w zatopione drzewa, siatki również jest możliwe. Często kończy się na zaczepieniu wystającym wężem drugiego stopnia o gałąź, siatkę i wyrwaniu automatu z ust. Nie pozostaje nam wtedy nic innego jak schwytać wyrwany automat oddechowy i ponownie włożyć go do ust, jeżeli nie nastąpiło wzbudzenie automatu to jego schwytanie nie powinno być problemem. Automat, który uległ wzbudzeniu może w sprzyjających warunkach (woda poniżej 10 stopni C) łatwo zamarznąć w pozycji otwartej (stały wydatek), a to doprowadzi do szybkiego opróżnienia butli z czynnika oddechowego (zależnie od głębokości i ciśnienia w butli może to trwać od kilku do kilkunastu minut). Sytuacja taka może być bardzo niebezpieczna. Dobrym rozwiązaniem jest skorzystanie z własnego octopusa i sprawne wynurzenie pamiętając aby przestrzegać prędkość wynurzania i przystanki dekompresyjne.

Sytuacja, w której tylko zaplatamy się o gałęzie, siatki może być dużo łatwiejsza do rozwiązania, często wystarczy się cofnąć i już jesteśmy wolni. Pomoc partnera może być równie skuteczna.