Wejście wykroczne do wody

Wejście wykroczne do wody to podstawowy sposób wejścia w sytuacji, kiedy do wody musimy skoczyć - wejście z łodzi, wejście na głęboką wodę.

Wejście wykroczne do wody jest bardzo proste, musimy wykonać duży krok do przodu, kiedy stoimy na krawędzi łodzi i brzegu. Ustawienie nóg powinno być takie, aby w czasie wykonania kroku nie doszło do poślizgnięcia. Najlepiej więc kiedy stopy są częściowo poza krawędzią, aby był punkt zaczepienia. Nie wykonujemy żadnych podskoków, podrygów, pląsów - wykonać należy tylko duży krok do przodu.

Kiedy skaczemy z małej wysokości, po wykonaniu wykroku druga noga nie jest dokładna, ale zostaje z tyłu, należy tylko obrócić stopę tak aby to górna strona płetwy uderzyła o wodę (nie dolna). Zadaniem tej nogi jest niedopuszczenie do uderzenia tyłem głowy o brzeg czy łódź - będzie nas cały czas pchała do przodu.

Skok z większej wysokości wymaga już innej techniki, w takim przypadku dokładamy drugą nogę i wpadamy z nogami wyprostowanymi i złączonymi, płetwy są ustawione równolegle do powierzchni wody (chodź jeżeli zależy nam na szybkim zanurzeniu płetwy mogą być prostopadle do powierzchni wody). Wysokość przy jakiej warto zastosować taką technikę to 60cm lub więcej.

Do wody staramy się wpaść w pozycji pionowej, na pewno nie należy przewracać się do przodu, uderzymy wtedy twarzą o wodę co może być nieprzyjemne, oraz może spowodować rozszczelnienie maski. Jest to w sumie najczęstszy błąd.

wejście wykroczne do wody

Przygotowanie do skoku -przygotowanie jest jeszcze ważniejsze niż sam skok - zanim skoczymy, należy:

  • napełnić BCD (jacket) aby po skoku mieć dodatnią pływalność i wynurzyć się na powierzchnię bez dodatkowych czynności, BCD powinien być napełniony przynajmniej do połowy, a najlepiej do pełna (tylko  bardzo dużych skrzydeł nie napełniamy do pełna, jacket prawie zawsze napełniamy w całości),
  • maskę zakładamy na twarz - tak dla własnego komfortu i bezpieczeństwa,
  • drugi stopień automatu oddechowego wkładamy do ust, aby było z czego oddychać, w przypadku, kiedy po skoku nie wypłyniemy, a zaczniemy opadać,
  • brodę przyciskamy do klatki piersiowej - ważne dla prawidłowego ustawienia ręki chroniącej automat i maskę,
  • jedną ręką chronimy maskę i automat oddechowy, bardzo ważne aby łokieć był bezpośrednio przy ciele, w innym przypadku przy uderzeniu łokciem o wodę wyrwiemy sobie z ust automat a z twarzy zerwiemy maskę - a przecież chodziło o coś dokładnie odwrotnego.
  • drugą rękę przyciskamy do ciała, jest prosta w łokciu, dłoń przylega do uda, ma zapewnić opływową sylwetkę. Sytuacja trochę się zmienia, kiedy mamy jakiś element luźno zwisający np. latarkę. W takim przypadku staramy się taki element przytrzymać drugą ręką, aby przy skoku nie dostać nim w twarz. Ręka oczywiście również powinna być przy ciele.
  • teraz pozostaje tylko wykonać duży wykrok do przodu - bez znaczenia którą nogą - powodzenia.

Po skoku do wody - kiedy wypłyniemy na powierzchnię, zamieniamy automat oddechowy na fajkę (aby oszczędzać czynnik oddechowy przed nurkowaniem) i odpływamy z miejsca skoku, aby umożliwić wejście do wody innym nurkom. Często np. w przypadku łodzi wszyscy skaczą z jednego miejsca, więc zrobienie miejsca innym jest bardzo ważne.

Myślę, ze nie muszę już przypominać o sprawdzeniu sprzętu przez partnera zanim pomyślimy o skoku do wody.