Oczyszczanie maski z wody

Oddychanie bez maski to bardzo ważna umiejętność, po za kontrolą pływalności to druga podstawowa czynność, niezbędna każdemu płetwonurkowi. Od opanowania perfekcyjnie, tych dwóch umiejętności, zależy nasze bezpieczeństwo w trakcie nurkowania. Dopiero, kiedy będziemy mieć pewność, że w każdej sytuacji będziemy w stanie oddychać bez maski poczujemy się bezpiecznie pod wodą. Wszystkich więc zachęcam, aby oddychanie bez maski opanowali w stopniu perfekcyjnym.

Oddychanie bez maski nie jest trudne, ale jak to zwykle bywa, są osoby, które praktycznie przy pierwszym podejściu wykonują je perfekcyjnie i są osoby, które maja tak duże kłopoty że myślą o rezygnacji z kursu nurkowania. W dalszej części strony zamieściłem, metody jak przełamać problemy z oddychaniem bez maski.

Jak oczyścić maskę z wody?

Będąc pod wodą może dojść do rozszczelnienia maski i zalania jej wodą. Oczyszczenie (żargonowo - przedmuchanie) maski jest bardzo proste. Należy:

  1. ustawić głowę pod kątem ok. 45odo poziomu. Taka pozycja zapewnia, że woda nie wlewa się do nosa. Praktycznie znaczy to, że jeżeli jesteśmy w pionie (jesteśmy na dnie, wypływamy lub zanurzamy się), należy brodę przyciągnąć do klatki piersiowej. Jeżeli płyniemy i jesteśmy w pozycji poziomej, to nic nie musimy robić głowa jest w dobrej pozycji,
  2. palcami dłoni (najczęściej prawej, ale nie ma to znaczenia), dociskamy lekko górną krawędź maski. Czynność ta zapobiegnie uciekaniu wdmuchiwanego powietrza miedzy czołem a górnym kołnierzem maski. Docisk zbyt silny może spowodować nadmierne zdeformowanie górnego kołnierza maski i ucieczkę powietrza, do takiej sytuacji nie można dopuścić. Lekkie dociśnięcie powinno zapewnić doszczelnienie górnej krawędzi maski a jednocześnie odchylenie dolnej krawędzi o 1-2mm. Takie odchylenie zmniejsza opór przy wdmuchiwaniu powietrza.
  3. wdmuchujemy powoli powietrze nosem do maski, jednocześnie odchylając głowę do tyłu,
  4. aby oczyścić maskę w całości z wody musimy odchylić głowę w stosunku do pozycji wyjściowej o ok. 90o. Taka pozycja zapewnia, że woda nie zostanie w zagłębieniu połączenia maski i szyby.

Uwaga: zdjęcia zamieszczone poniżej nie są zdjęciami pozowanymi, pochodzą z rzeczywistych kursów OWD i są wykonywane przez studentów danego kursu, na różnym poziomie biegłości w wykonywaniu ćwiczenia. Nie jest więc to poziom mistrzowsko-pokazowy a poziom kursu OWD - sadzę że dla osób zainteresowanych tematem, taki materiał jest bardziej interesujący.

Oddychanie bez maski może być stresujące, starajmy oddychać się tylko ustami, wydech powinien być wykonywany ustami a nie nosem. Wydech nosem prowadzi do brania wdechu nosem, a wtedy problemy są prawie pewne.

Zakładanie maski nie na twarz nie jest trudne, na początek przykładamy maskę do czoła, następnie zakładamy pasek na tył głowy, do tej czynności używamy obu rąk. Teraz dwoma rękami opuszczamy maskę tak aby objąć nos i oczy.
Sprawdzamy czy maska szczelnie przylega do twarzy i nie ma pod kołnierzem włosów, jeżeli są wyciągamy je.

Oczywiście otworzenie oczu pod wodą dla nurka nie powinno być problemem, nie widać wiele, ale do ogólnej orientacji co dzieje się w naszej okolicy wystarczy. Ćwiczmy zdejmowanie maski tak długo, aż otwarcie oczu nie będzie stanowiło problemu, nie musisz ich mieć otwartych zawsze, kiedy przedmuchujesz maskę dobrze je zamknąć, wypływające powietrze nie będzie ich drażniło. Maskę można ściągnąć zarówno w wodzie słonej jak i o temperaturze 4C, trzeba się do tego tylko przyzwyczaić.

Łatwiej przedmuchać maskę, kiedy dolna jej część nie przylega do twarzy. W tym celu palcami wskazującymi przyciskamy górną krawędź maski, aby zapewnić szczelność. Kciukami chwytamy za dolną krawędź maski i odsuwamy ją od twarzy na 2-5mm. Wydech powinien być teraz możliwy bez żadnych oporów, bo maska nie jest przyciśnięta do twarzy.

Jeżeli nurkujemy na zatrzymanym oddechu, do przedmuchania maski musi wystarczyć ilość powietrza zgromadzona w płucach. Kiedy mamy pełne płuca powietrza, zależnie od wytrenowania (to wytrenowanie jest tu najważniejsze) rodzaju maski (objętości maski), możemy maskę przedmuchać 10-15 razy. Jeżeli dopiero, się uczymy, najprawdopodobniej jedna objętość płuc nie wystarczy, aby oczyścić maskę w całości.

Nurkowanie w sprzęcie powietrznym daje nam możliwość wykonania dowolnej ilości wydechów w celu oczyszczenia maski z wody. Pamiętajmy jednak, że w takim przypadku wdech bierzemy ustami a wydech robimy nosem. Wydech ustami (najczęstszy błąd) nie umożliwi przedmuchania maski.

Jeżeli mamy problemy z wydechem przez nos, możemy sobie pomóc odciągając dolny kołnierz maski od twarzy na 2-5mm. Robimy to dwoma rękami, łapiąc kciukiem za dolną krawędź ramki maski, a palcem wskazującym za górną krawędź ramki maski.

 

Problemy:
  • często występuje sytuacja, wykonywania wydechu ustami a nie nosem,
  • wciągania wody nosem,
  • leku przed brakiem powietrza, trzymamy jedną ręką automat,

 

Wiele osób ma problem z oddychaniem bez maski, jeżeli przed kursem nurkowania nie było nigdy kontaktu z maską. Większość osób opanowuje tą umiejętność w kilka minut. Kluczem do sukcesu jest zaprzestanie oddychania przez noc i przejście na oddychanie ustami. Od urodzenia praktycznie cały czas oddychamy tylko nosem, jest to dla nas naturalne, mózg musi się przestawić - że pod wodą oddychamy ustami a nie nosem.

Umiejętność tą można ćwiczyć nawet w domu, siedząc wygodnie na kanapie. Staramy się wykonać wdech nosem a wydech ustami, potem robimy wdech ustami a wydech nosem - cały czas mamy otwarte usta (przy zamkniętych jest niepoprawnie - nic się nie nauczymy). I tak ćwiczymy wszystkie możliwe kombinacje. Warto wykonać to proste ćwiczenie kilka razy dziennie przez 1-2min. Nasz mózg musi się przyzwyczaić do zmiany. Warto wykonać to ćwiczenie około 30 razy.

Kiedy z "zajęciami na kanapie nie mamy kłopotu" udajemy się na basen. Najlepsze ćwiczenie na oddychanie bez maski to pływanie z samą fajką. Zakładamy maskę na tył głowy, a fajkę wkładamy w usta i płyniemy po powierzchni. Jeżeli przepływamy przynajmniej 25m nie dławiąc się i nie krztusząc, to jest nieźle. Kiedy przepłyniemy tak bez żadnych problemów 200m to jest dobrze, kiedy ponad 500m to jest bardzo dobrze.

Jeżeli mimo ćwiczeń mamy cały czas problemy, to w większości przypadków przyczyna tkwi w naszej psychice, jakiś uraz z dzieciństwa np: topienie się w wannie czy na basenie. Jedynym rozwiązaniem jest uwierzyć, ze jesteśmy w stanie wykonać to ćwiczenie, pomocne będzie ćwiczenie z drugą osobą.

 

Głosy z grupy pl.rec.nurkowanie

Właśnie zacząłem kurs OWD  - jestem po pierwszych zajęciach na basenie podczas których okazało się że mam problem ze swobodnym oddychaniem z automatu po zalaniu maski - nie mówiąc juz o jej zdjęciu.

Wnoszacz po reakcji instruktora i tym że drugi kursant w ogóle nie mógł zrozumieć o co mi chodzi oraz niewielkiej liczbie informacji w necie i archiwum grupy zaczynam się obawiać czy konieczność przełamania odruchu wciągania wody nosem nie jest czymś strasznie trudnym do opanowania i rzadko spotykanym.

Czy ktoś z was miał podobny problem na początku? Jak najskuteczniej nauczyć się radzić sobie z tym odruchem. Zauważyłem że nie dzieje się to za pierwszym oddechem bez maski, ale po chwili oddychania dekoncentruje się i wtedy kaplica - kaszle i od razu śmigam na powierzchnie złapać oddech. Az się boje co będzie w przyszłym tygodniu, kiedy będę musiał zrobić to na 5 metrach nie wspominając juz o zimnym jeziorze na 18m.

Czy macie jakieś inne wskazówki poza pływaniem z samą fajka (jutro wybieram się na basen, żeby w spokoju potrenować?

Jeśli pytanie jest banalne i denerwujące przepraszam wszystkich urażonych:)

Pozdrawiam Lukasz

Musisz wyrobić sobie nawyk oddychania tylko ustami. W masce tez nos używasz tylko do wyrównania ciśnienia a nie oddychania. Po prostu trzeba trenować nawet w wannie z rurka.

Pozdrawiam Wojtek  B.

>Czy ktoś z was miał podobny problem na początku?

Ja kiedyś miąłem i to zajebisty ;-) Powaga, miałem ochotę przerwać kurs na pierwszym basenie!

Jak najskuteczniej nauczyć się radzić sobie z tym odruchem?
Ćwiczyć. Aż poczujesz się komfortowo oddychając bez maski. Pamiętaj o ważnej zasadzie "Łańcuch jest tylko tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo. Ćwiczenia bez maski nie bez powodu powtarzają się jak mantra na kursach zarówno rekreacyjnych jak i technicznych.

Daniel