DIR Fundamentals - straszny kurs

Oczywiście każdy może wyrazić swoje zdanie na ten temat - istotne byłyby opinie tych, którzy w kursie wzięli udział...

Popatrzmy z boku - oto wykaz umiejętności jakie trzeba opanować, aby zostać DIR-owcem na poziomie podstawowym:

1. Pływanie
-do przodu dwoma stylami
-do tyłu - jeden sposób
-obroty w miejscu (helikoptery)

2. Basic 5
-wyjąć i włożyć automat
-zamienić automaty (główny na zapasowy)
-zaprezentować zmodyfikowany s-drill (symulacja braku powietrza sygnalizowana przez nieistniejącego partnera)
-zalać i usunąć wodę z maski
-zdjąć i założyć maskę

3. Wykonać s-drill

s-drill (safety - bezpieczeństwo) - to wszystkie czynności związane z podaniem powietrza osobie pokazującej nam znak "nie mam powietrza". W różnych organizacjach kolejność tych czynności bywa różna, po części bywa zależna od konfiguracji sprzętowej ale zawsze priorytetem jest bezpieczeństwo biorcy. Zobacz również temat s-drill.

4. Wykonać valve-drill

v-drill valve - zawór) - to z kolei wszystkie te czynności, które wymagane są do bezpiecznego zamykania i otwierania zaworów (mówimy o zestawie dwubutlowym) w takim czy innym celu - zazwyczaj zapobiegające utracie gazu. Valve drill w najprostszej formie można wykonać na pojedynczej butli - wtedy jest to zamknięcie i otwarcie zaworu. Zobacz również stronę v-drill.

Uwaga - jednoznacznie nie polecamy zamykania zaworów butli pod wodą, jeżeli nie ćwiczyliśmy tego wcześniej "na sucho" pod okiem doświadczonego szkoleniowca. Bardzo łatwo jest sobie zakręcić - odkręcić bywa trudniej. Jest to szczególnie niebezpieczne przy pojedynczym zaworze w pojedynczej butli...

5. Bojka
-przygotować i poprawnie (bezpiecznie) strzelić boję

6. Wynurzyć się wielopoziomowo (9,6 i 3m z 1min przystankami)

a także:
-przygotować i poprawnie skonfigurować sprzęt
-przepłynąć 275m wpław z czasie krótszym niż 14min.
-przepłynąć pod wodą dystans 15m bez jakiegokolwiek sprzętu

Do całości dochodzi teoria związana z gospodarką gazów, planowaniem nurkowania oraz podstawami pracy w zespole i inne ciekawostki .


Czy to takie strasznie trudne? Absolutnie nie - podnoszenie tego kursu do rangi jakiegoś niesamowitego wyczynu to kompletne nieporozumienie.
Ilość umiejętności jest zdecydowanie mniejsza niż na typowym kursie P1/OWD, a materiał nie zawiera niczego nowego czego na wspomnianych kursach nie można było się nauczyć.


Pytanie nr 1:
w związku z powyższym - po co komuś taki kurs?

możliwa odp.:
bo oprócz zaliczenia wspomnianych umiejętności zależy temu komuś na precyzji i dążeniu do opanowania ich w sposób dający sporą satysfakcję z doskonałości i wynikającego z niej bezpieczeństwa, ale przede wszystkim zależy mu na poznaniu ludzi myślących i działających podobnie - traktujących nurkowanie jako narzędzie, a nie jako cel sam w sobie.

Pytanie nr 2:
ok - ale przecież wszystko to można zrobić samemu/z partnerem bez konieczności płacenia tej całej kasy - po co komu jakiś DIR?

możliwa odp.:
to oczywiste - każdy może się doskonalić na wiele sposobów, każdy ma też możliwość wyboru tych sposobów. DIR nie jest dla wszystkich - jest dla tych, którzy chcą być DIR. Powiedzenie, że nie można być niemal dziewicą - odnosi się również do straszliwych DIRowców - albo się jest DIR, albo nie... Stan pośredni to właśnie dokonywanie wyboru.

Pytanie nr 3:
skoro to wszystko takie proste i w zasadzie dostępne na kursach każdej organizacji, to czemu wszyscy tyle o tym mówią - każdy po cichu albo i głośno chce albo i nie chce być DIRowcem?

możliwa odp.:
każdy z nas potrafi jeździć na rowerze i jakoś nikt się tym specjalnie nie przejmuje - ilu z nas potrafi zrobić stójkę na swoim bicyklu? Zdecydowanie mniej niż 0,1% jeżdżących. Dlaczego? Ano tylko nielicznym chce się pracować nad techniką - reszta woli po prostu jechać przed siebie...


Możemy tak pytać i odpowiadać bez końca - ale przecież nie o to chodzi.


Naszym zdaniem:
DIR to droga dla tych, którzy w swoim nurkowaniu dostrzegają coś więcej niż tylko samo nurkowanie... To swoisty sposób na świadome czepianie się szczegółów i znajdowanie satysfakcji w doprowadzaniu ich do perfekcji.
DIR z pewnością nie sprawdzi się u osób, które wolą drogę z skróty, takich, które zamiast ciągłego podnoszenia poprzeczki trzymać się wolą od wszelkich poprzeczek z daleka.


Czy warto zostać DIRowcem? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam...


Fundamentals, to jak nazwa wskazuje absolutne podstawy - zabawa zaczyna się od TECH 1 - nawiedzonych masochistów zapraszamy do współpracy.

 

Poniżej konfiguracja JJ oraz krótki wywiad.



Jarrod Jablonski, brzmi nam to znajomo - masz polskie korzenie?

Tak, mój dziadek i pradziadek byli Polakami. Babcia była Włoszką

GUE i DIR - czy "to" się czymś różni?

Oczywiście - to dwie niemal różne sprawy, jednak każda jest związana z tą drugą. GUE (Global Underwater Explorers) to organizacja non-profit. Spora grupa ludzi, którym nieobcy jest los naszej planety w kontekście tego wszystkiego co związane z wodą. W skład tej grupy w chodzi wielu naukowców, nurków, konstruktorów, pasjonatów realizujących się w prowadzeniu najprzeróżniejszych poszukiwań i badań na całym świecie. GUE ma trzy cele:

-edukacja
-badania
-eksploracja

Moim największym marzeniem jest przyczynić się do powstania samodzielnych grup realizujących najprzeróżniejsze projekty na całym świecie. Bardzo podoba mi się to co robił J. Cousteau - pływał po całym świecie angażując się w wiele różnych badań. Miał do dyspozycji jeden statek i jedną świetną ekipę. My chcielibyśmy prowadzić projekty w wielu miejscach równocześnie - szanse na różnego rodzaju odkrycia rosną wtedy wielokrotnie. Aktualnie prowadzimy 4 równoległe projekty na Bałtyku, we Włoszech, Meksyku i na Sardynii.
DIR (Doing it Right) to nic innego jak sprzęt i procedury. Wychodzimy z dość prostego założenia, że największą frajdę ma się z czegoś wtedy, kiedy robi się to w sposób jak najmniej stresujący, a jak najbardziej efektywny. Naszym nadrzędnym celem jest tutaj bezpieczeństwo. DIR to trzy składowe, których pełne opanowanie daje wynik w postaci świadomego swoich mocnych i słabych stron nurka: edukacja, doświadczenie i sprzęt - właśnie na te elementy kładziemy główny nacisk w naszym przygotowaniu do nurkowania.

Ok - czy wiesz o tym, że wiele osób sądzi, że aby zostać DIR wystarczy pójść do sklepu, zawiesić sobie na plecach kawałek blachy, owinąć szyję kilkumetrowym wężem, kupić jet finy... a i najważniejsze - wszystko w czarnym kolorze...

(śmiech) cóż, człowiek jest tylko człowiekiem - nie każdy lubi spędzać czas pod wodą szlifując ciągle te same umiejętności, aż do ich perfekcyjnego opanowania... Z tym sprzętem to trochę tak jak z kierowcą, który sądząc, że kiedy kupi jakiś super samochód, to od razu będzie lepiej parkował tyłem . Przed chwilą powiedzieliśmy, że na bezpieczne nurkowanie naszym zdaniem składają się trzy czynniki - sprzęt stanowi zaledwie 1/3. Nie łudziłbym się, że kiedy kupię sobie stalową płytę, od razu zyskam rewelacyjny trym. Nie mniej płyta może stanowić niezły przyczółek do jego uzyskania, choć proponowałbym drogę odwrotną: zanim kupię całe to żelastwo, zastanowiłbym się po co to kupować i podjąłbym świadomą decyzję - znowu wracamy do naszych trzech składowych ...

Czy to prawda, że uważasz się za lepszego niż inni nurkowie?

Nie - jestem takim samym nurkiem jak każdy inny. Bardzo cenię wszystkich ludzi, którzy zaczynają się uczyć nurkowania i już nurkują - cieszę się, że jestem członkiem tej rodziny . Jest mi niezmiernie miło, że są osoby które doceniają pracę jaką wkładamy w podniesienie bezpieczeństwa nurkowania - nigdy nie dzielimy nurkujących na tych lepszych i gorszych, za to zawsze twierdzimy, że każdy z nas musi się ciągle jeszcze wiele nauczyć. To czy ktoś jest nurkiem DIR czy nie - zależy wyłącznie od niego. Znam dziesiątki osób nurkujących na naprawdę wysokim poziomie nie mających nic wspólnego z DIR. Nurkowanie to nasza wspólna droga - to jak kto się po niej porusza jest wyłącznie jego wyborem...

Czy wiesz w ilu wypadkach nurkowych brali udział nurkowie GUE?

Tak - są mi znane dwa zdarzenia: jeden to oxy-tox, drugi to niekontrolowane wynurzenie po awarii inflatora - obydwa wypadki skończyły się na szczęście bez większej szkody dla biorących w nich udział.

Ilu na świecie jest nurków GUE?

Nie wiem - nigdy nie stawialiśmy na ilość. Jak do tej pory cała dokumentacja była prowadzona na papierze i dopiero niedawno stworzyliśmy system mający to wszystko jakoś opanować. Nie jest naszym celem uderzanie w statystyki - światowi giganci PADI, NAUI, SSI już to robią - ilość jednoznacznie nie jest dla nas wyznacznikiem jakości.

Wróćmy na chwilę do projektów GUE - czy sądzisz, że Polacy mogliby wziąć udziaj w Waszych projektach?

Bylibyśmy zaszczyceni gdybyście zechcieli do nas dołączyć. Morze Bałtyckie to jedno z najciekawszych miejsc nurkowych na świecie. Nad Śródziemne też nie macie za daleko - serdecznie zapraszamy. Jesteśmy otwarci na wszystkie ciekawe pomysły

Co uważasz za największe osiągnięcie GUE?

Największym osiągnięciem są ludzie - ludzie, których łączy wspólna pasja. Zauważyliście, że na ostatni kurs zjechali się nurkowie z kilku kontynentów? Czyż można osiągnąć coś lepszego? Ci ludzie przyjechali na drugi koniec świata po to, by spotkać podobnych do sobie nawiedzonych nurków, którzy gdyby mogli nie wychodziliby spod wody, a na dodatek zarażali swoją pasją innych.
Wszystkie nasze projekty nie miałyby miejsca gdyby nie ci ludzie...

Nurkowanie solo - co o nim sądzisz?

Hmm... Jak ktoś lubi... Ja tam wolę się dzielić moimi wrażeniami z przyjaciółmi  . Ci nurkowie mają całkiem inne cele - my pracujemy przede wszystkim nad działaniem w zespole

Ile masz lat?

35

Od kiedy nurkujesz i gdzie robiłeś pierwsze nurkowe kroki?

Nurkować zacząłem kiedy miałem 15 lat. Pierwszy kurs zrobiłem na Florydzie - jak to zwykle bywa w PADI

Ile rocznie wykonujesz nurkowań?

Ok. 500

Jakie Twoim zdaniem są słabe strony kursów prowadzonych przez inne organizacje?

Bardzo niewielki nacisk lub jego brak w odniesieniu do pływalności. Pływalność bywa często traktowana jako pojedyncza umiejętność - zawiśnij w toni przez 1min... Tymczasem jest to baza do wykonywania wszelkich umiejętności. Często po tego typu szkoleniu nurkowie nie potrafią sobie poradzić bez dodatkowego sprzętu w postaci... dna. Innymi minusem jest słabe opanowanie najprostszych umiejętności, traktowane jako coś co nurek już umie - jednorazowe powtórzenie czegoś za instruktorem nie może być traktowane jako opanowanie umiejętności. Mały nacisk kładziony na poznanie sprzętu często powoduje, że ten ostatni raczej "przeszkadza" nurkowi, zamiast dawać mu wsparcie .

W wielu gazetach czytamy o kursach organizowanych przez różne organizacje - można przebierać i wybierać... Jaka jest strategia reklamowa GUE?

Nie nazwałbym tego strategią reklamową- to raczej nasz stały sposób działania: jeżeli ktoś chce do nas dołączyć - na 100% nas znajdzie. Jak już wcześniej powiedziałem, nie mamy ambicji zawojowania rynku nurkowego - to już zostało zrobione. Jesteśmy niewielką grupą entuzjastów (GUE liczy niespełna 50 instruktorów na całym świecie), którym zależy przede wszystkim na autorozwoju, ciągłej pracy nad sobą w celu osiągnięcia jak najlepszych wyników dających w efekcie... świetną zabawę pod wodą
To czy ktoś do nas dołączy, zależy wyłącznie od tego kogoś - nie jest naszym celem przekonywanie kogokolwiek, że trzeba być DIR - to wolny wybór

Kiedy pojawią się pierwsi polscy instruktorzy GUE?

Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zacznie działać trzech polskich instruktorów GUE (2005r)

Bardzo dziękujemy za rozmowę

To ja dziękuję - Do zobaczenia pod wodą...

Pozdrawiamy
Dorota i Wojtek
adres: diw@divetrek.com.pl