Nowy He! He!

pl.rec.nurkowanie


Witam,

Kupiłem sobie nóź (taki jak mają spadochroniarze) bo to podobno najważniejsze w płetwonurkowaniu. Teraz chciałbym wiedzieć jaki zrobić następny zakup bo fundusze mam limitowane.
W zasadzie to chciałbym zrobić jak najwięcej sprzętu samemu, mam już pewne idee o przerobieniu gaśnicy pianowej na butle tlenową (mam kłopot ze średnicą gwintu), ale sądzę że będę mógł używać ten sam automat co strażacy. Czy ktoś wie jak można samemu uszyć ubranko podwodne?
Płetwy to się jakoś zmontuje i maskę tez. Mam znajomego w wojskach chemicznych to może coś dla mnie z tamtąd "wymodzi". Fajkę to sobie sam wyprofiluje palnikiem acetylenowym z rurki 1".
Rękawice gumowe widziałem tanio w sklepie ogrodniczym, kolor był tylko jakiś nie bardzo - pomarańczowy.
Może ktoś wie o tanim szkoleniu w rejonie Pułtuska? Zna ktoś dobrego instruktora co nie będzie latał w kożuszku po lodzie i krzyczał na mnie?

Podobno w Ameryce to instruktor to nie jest żaden Bóg tylko dobry kolega, a PADI to nawet płaci za piwo podczas szkolenia! Ale kto by chciał te amerykańskie siki pić swoją drogą. Okocim to jest to!
Jak siedziałem u "Montelupich" w Krakowie to zrobiłem sobie tatuaże na ramionach, mam 3 gwiazdki bo byłem porucznikiem tam. Teraz będę miął jak znalazł dla *** CMAS. Jak się wyszkolę do dorobię sobie gwiazdek! Kto mówił ze pobyt w pierdlu nic nie da na przyszłość?

Proszę o odpowiedzi na grupę i z góry dziękuję. Romek
P.S. Latarkę już sobie zrobiłem, nie wiem tylko czy akumulator motocyklowy nie będzie za ciężki.

Witam

No to jeszcze jak byś znalazł na targu jakąś główkę kapusty, to zrobiłbyś sobie z tego mózg. Tylko nie zapomnij wyjąć głąba bo on się źle kojarzy

Pozdrawiam W.W

Przyjmę Cię na kurs dopiero gdy wykonasz sprzęt. Ponieważ sprzęt nurkowy posiada określone wymogi przesyłam Ci na priva plany techniczne fajki, maski i automatu w formacie Autocada. Proponuję żebyś sam zrobił sobie automat oddechowy, będzie na pewno lepszy od strażackiego. Sam używam samoróbki od 52 lat i żyję.

Jeśli chodzi o nóż to spadochroniarski jest zły. Nie posiada otwieracza do butelek. Jest rzeczą normalna, ze przed pierwszym nurkowaniem piwa należy się nieco napić, tak by czuć się pewniej a z takim nie otworzysz butelki (nurkowie nie pija puszkowanego). Niektórzy instruktorzy powiadają, ze jak "chlapniesz" 4 do 5 EB przed to i narkozy azotowej nie poczujesz. Działa!!!! Sam sprawdziłem.

Butle najlepiej zrobić z syfonu na naboje. Starcza na 10 minut i jest poręczna. Pozdrawiam i czekam na raport o wykonaniu sprzętu.

Krzysiek.
Dzięki postokroć dzięki ze ktoś chce mnie szkolić! Mam tylko jeden problem z tym ze jak ty używasz samoróbki automatu przez ostatnie pięćdziesiąt lat to ty musisz być stary dziad, który w wodzie zasłabnie i będę ja ci musiał dąć "spare air" które zrobiłem z aerozolu. Teraz już wiem dlaczego ktoś wspomniał o instruktorze w kożuszku, stare kości trzeba grzać.
Co do piwa to ja pije tylko kuflowe wiec nie potrzebuje otwieracza. Zresztą ja miałem na myśli nóż komandoski a nie spadochroniarski. Do puszek jest dobry a ja bardzo lubię "suszonkę' i Paprykarz Szczecinski.
Nie rozumiem natomiast wypowiedzi paru kolegów o pierwszym kwietnia i kapuście. Ja zawsze świętowałem 1 go Maja a kapustę to lubię kiszoną (woda z kapusty dobra na kaca).
W święto majowe to nikt mnie nie zmusi do płetwonurkowania! Wasza wysokość instruktorska ile sobie liczy za kurs? Ja jestem na limitowanym funduszu to może bym jakiś jajek, sera albo nawet indyka przyniósł jako zapłatę?
Muszę już jechać do miasta po ten "Casio" zegarek co sprzedają bez instrukcji żebym wiedział jak jestem na 200M bo wtedy zacznie dzwonić albo nawet wibrować. Z tego ostatniego to moja żona się ucieszy!
Do Włoch się wybieram w lecie to adresy już mam, ale chciałbym wiedzie który komputer sobie kupić? Słyszałem ze "Compaq' jest gwarantowany do 25BAR. Tyle na dzisiaj bo mi autobus ucieknie!
Romek